Zakończony właśnie cykl spektakli „Opowieść Wigilijna” w Jastrzębiu-Zdroju okazał się jednym z najbardziej poruszających wydarzeń teatralnych w naszym mieście. Widowisko Teatru Cordis, wyreżyserowane przez Tomasza Tuszyńskiego, zaprezentowało klasyczną historię w nowej, niezwykle sugestywnej odsłonie — poprzez teatr formy i tańca, światło, muzykę i ruch.
Istotnym elementem spektaklu była rozbudowana narracja lektorska, prowadzona przez ks. dr. Bartłomieja Kuźnika, która porządkowała opowieść i ułatwiała jej odbiór widzom w każdym wieku.
Na scenie wystąpiło 44 artystów, a łącznie w realizację zaangażowanych było około 60 osób. Przygotowania trwały blisko trzy miesiące, równolegle z innymi widowiskami realizowanymi przez zespół. Każdy z czterech spektakli grany był przy całkowicie wyprzedanej widowni, a wielu widzów wracało, by zobaczyć „Opowieść Wigilijną” po raz drugi.
– Jastrzębie ma wyjątkową publiczność – pełną życzliwości i entuzjazmu. Wyraźnie dało się odczuć wzajemną sympatię między zespołem a lokalną widownią
– podkreślał reżyser spektaklu, Tomasz Tuszyński, tuż po ostatnim pokazie.
– Publiczność reagowała równie mocno jak przy naszych wcześniejszych realizacjach plenerowych, chociażby przy Tryptyku prezentowanym w Parku Zdrojowym przez trzy kolejne dni. To pokazuje, że widzowie są otwarci na teatr formy i symbolu
– mówił Tuszyński.
Dodajmy, że spektakl "Opowieść Wigilijna" oglądali widzowie nie tylko z Jastrzębia-Zdroju, ale także z Katowic, Piekar, Krzeszowic oraz okolic Krakowa.
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech Teatru Cordis jest jego wielopokoleniowy charakter. Zespół, który zaczynał jako teatr młodzieżowy, dziś tworzą całe rodziny. Najmłodsza uczestniczka „Opowieści Wigilijnej”, Miśka, ma 7 lat i jest uczennicą pierwszej klasy. Najstarszy aktor tego spektaklu ma około 50 lat, choć – jak zaznacza reżyser – w innych projektach teatru uczestniczą również osoby starsze, a na próbach nierzadko obecne są nawet najmłodsze dzieci w wózkach. Rodziny tworzą tu razem, spędzają wspólnie czas i przeżywają sztukę nie tylko na scenie, ale i poza nią.
- To fajne, ponieważ sami mówią, że to wyjątkowy czas, w którym np. mama ma okazję pobyć z córką poza domem.
- mówił Tomasz Tuszyński.
Zakończony cykl był ostatnim pokazem tego spektaklu w Jastrzębiu-Zdroju, choć twórcy nie wykluczają prezentacji widowiska poza miastem.
- Realizacja spektaklu była możliwa dzięki stałej współpracy z Miejskim Ośrodkiem Kultury, którą – jak zapowiada zespół – chciałby kontynuować przy kolejnych projektach.
W najbliższych miesiącach Teatr Cordis rozpocznie autorski projekt „Scenografia codzienności”, którego ideą jest wyjście ze sztuką w różne przestrzenie miasta — plenerowe, sakralne i kinowe. W planach są m.in. marcowa projekcja drogi krzyżowej w jastrzębskich kościołach, kwietniowy koncert z udziałem chóru i mieszkańców, czerwcowe widowisko „Ogień Słowian” w klimacie Tryptyku, z motywem kwiatu paproci oraz plenerowe:„Arka Noego” i „Anima Motrix”. Jesienią w kinie zaprezentowany zostanie spektakl „Boski Ogród”, a pod koniec roku — pierwsze jastrzębskie jasełka w autorskiej formie.
Zapytany o źródła inspiracji i pomysły na kolejne spektakle, reżyser odpowiedział:
– Najpierw potrzebujemy chwili spokoju po spektaklach, a dopiero potem pojawiają się nowe pomysły – zwykle spontanicznie. Żartujemy, że to inspiracje z „kosmosu” – mówił Tomasz Tuszyński.
Jedno jest pewne: choć „Opowieść Wigilijna” zeszła już z jastrzębskiej sceny, Teatr Cordis nie zwalnia tempa, a mieszkańcy miasta mogą spodziewać się kolejnych spotkań ze sztuką.