Dla mieszkańca

"Jestem stąd" - spotkanie z aktorem Mateuszem Nędzą o transformacji, odwadze i poszukiwaniach własnej drogi

W Centrum Spotkań Mieszkańców w Jastrzębiu-Zdroju odbyło się inspirujące wydarzenie z Mateuszem Nędzą w roli głównej, pochodzącym z naszego miasta aktorem filmowym i teatralnym.

na czerwonych fotelach pod biała tablicą z rysunkiem kolorowych skrzydeł siedzą aktor Mateusz Nędza oraz dziennikarka Monika Sokołowska

Spotkanie w Kawiarence Pełnej Rozmów, będącej częścią projektu „Pod skrzydłami Jastrzębia” zostało przygotowane przez Stowarzyszenie EBI. Mateusz Nędza podzielił się swoimi refleksjami na temat zmian – zarówno tych osobistych, jak i tych, które zachodzą w naszym bliższym i dalszym otoczeniu. Rozmawiano o odwadze, jaką trzeba mieć, by podejmować decyzje o zmianie, o tym, jak przezwyciężać własne ograniczenia oraz jak odnaleźć swoją drogę w trudnej rzeczywistości. W tym kontekście Nędza podkreślił, jak istotne jest, aby z odwagą wkraczać w nieznane i z otwartym umysłem stawiać czoła nowym wyzwaniom.

Spotkanie z Nędzą było okazją, by porozmawiać o jego drodze życiowej i zawodowej. Aktor, który nie pochodzi z artystycznej rodziny, początkowo planował studia wokalne w Krakowie. Jednak jego talent aktorski dostrzeżono w Warszawie, gdzie zdał egzamin do Szkoły Teatralnej, zdobywając „drugi indeks”.

„To był moment przełomowy. Mimo że nie miałem w rodzinie artystów, czułem, że chcę podążać tą drogą” – wspominał.

Dzięki swojej fizyczności Nędza szybko zaczął grać postacie twardych, złych bohaterów. Choć nie odmawia im wartości, zdradził, że marzy o bardziej pozytywnych rolach, takich jak postacie w familijnych komediach bożonarodzeniowych.

Chciałbym spróbować czegoś innego. Zawsze staram się wyjść poza utarte schematy – dodał.

Transformacja to temat, który dziś definiuje życie aktora. Wyzwania, które stawia przed sobą, stają się dla niego drogą do odkrywania siebie. Dlatego prowadzi nomadyczny tryb życia, mieszka w kamperze, wędruje, podróżuje jest w ciągłym ruchu.

Zmiana jest częścią życia. Przeszedłem ją na wielu poziomach – osobistym czy zawodowym. Ważne jest, by nie bać się błędów i czerpać z każdej chwili – podkreślił.

Z perspektywy swojego ojca, górnika, który zawsze powtarzał mu, że „musi się rozwijać”, Mateusz Nędza traktuje zmiany jako nieodłączną część życia.

To, skąd pochodzę, zawsze miało duży wpływ na moją wrażliwość. Warto pamiętać, że zmiany nie muszą budzić lęku – to proces, który daje nam szansę na rozwój. I właśnie z tego, co w sobie nosimy, czerpiemy inspirację do dalszej drogi – mówił na zakończenie spotkania.


Pozostałe aktualności

Wszystkie aktualności