To była prawdziwa siatkarska batalia, w której ostatecznie górą byli zawodnicy z Jastrzębia-Zdroju, którzy mimo początkowych trudności, pokazali sportowy charakter i odwrócili losy spotkania.
Mecz nie rozpoczął się korzystnie dla JSW Jastrzębskiego Węgla - pierwsze dwa sety nie potoczyły się po ich myśli. Pojawiły się problemy z przyjęciem zagrywki oraz skutecznością w ataku, co pozwoliło gospodarzom przejąć inicjatywę. Norwid, który w tej edycji PlusLigi dał się poznać jako trudny przeciwnik, wykorzystał każdą okazję do zaskoczenia mistrzów Polski.
Po przegranych setach JSW Jastrzębski Węgiel zdołał się jednak podnieść. Zawodnicy zaczęli skuteczniej zagrywać, a ich blok i obrona stały się zdecydowanie bardziej solidne. Dzięki temu Jastrzębie wygrało trzeci set.
Zwycięstwo w kolejnej czwartej partii dało JSW Jastrzębskiemu Węglowi nową energię i wiatr w żagle, ale decydujący o awansie okazał się tie-break. Nerwy, zmęczenie, ale i wielka determinacja obu drużyn sprawiły, że ostatni set był pełen zwrotów akcji. Na szczęście dla Jastrzębskiego Węgla, to oni okazali się bardziej skuteczni w decydujących momentach. Zacięta walka zakończyła się wynikiem 15:12 na korzyść mistrzów Polski, którzy mogli wreszcie cieszyć się z awansu do półfinału PlusLigi podczas którego rywalem JSW będzie lepszy z pary BOGDANKA LUK Lublin – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.
Po zakończeniu spotkania, tuż po awansie do półfinału, głos zabrał jeden z kluczowych zawodników JSW Jastrzębskiego Węgla, Jakub Popiwczak, siatkarz, który wielokrotnie popisywał się świetnymi interwencjami w trudnych momentach meczu.
Musieliśmy zrozumieć, że jeżeli chcemy wygrać dzisiejsze spotkanie to nikt nam tu za darmo nic nie da i musimy wrzucić najwyższy bieg. Na szczęście to się udało i tym bardziej jestem dumy, szczęśliwy, że mimo tak dobrego poziomu gry gospodarzy to my wychodzimy zwycięsko z tego meczu
– powiedział Popiwczak.
Gratulacje dla drużyny i życzymy powodzenia w kolejnych etapach!