Dla mieszkańca

Ocalić śląskie tradycje

''Powstańcze zrywy Górnoślązaków'' Heleny Białeckiej to hołd oddany powstańcom i przypomnienie, że to również nasza, jastrzębska historia.

Helena i Leon Białeccy

fot. Barbara Englender

Od kilkudziesięciu lat piszą o sprawach im najbliższych – o Śląsku, jego historii, legendach, wartościach. Helena i Leon Białeccy z Szerokiej wydali niedawno swoją 21. książkę. Choć tylko 6 napisali wspólnie, tak naprawdę pracowali razem przy prawie każdej.

- Wspólne pisanie jednej książki przez dwóch autorów w naszym przypadku zależało od treści

– mówią.

- Mąż interesował się głównie wydarzeniami historycznymi, ja natomiast ukazywałam życie codzienne i obyczajowe oraz tutejsze baśnie i podania istniejące dotąd tylko w przekazie ustnym

- dodaje Helena Białecka.

Jak sami podkreślają, dzielą się pracą i nigdy nie rywalizują. Swój debiut Helena Białecka miała w 1983 na łamach czasopisma ''Głos Nauczycielski''. Nieco później oboje zaczęli pisać w miesięczniku ''Exodus'' wydawanym w parafii Wszystkich Świętych w Szerokiej.

- Stale tkwił w nas niespokojny duch. Pisanie stało się naszą pasją. Mieszkańcy Szerokiej i nie tylko zaczęli nas wspierać, dostarczając rodzinne pamiątki i ustne przekazy. Zachętę do dalszego pisania otrzymywaliśmy od parafian, a przede wszystkim od naszego obecnego księdza proboszcza Jerzego Wójcika, który podsunął niejeden temat do opracowania

– wspominają Białeccy.

Książki wydają w niskich nakładach, niekomercyjnie. Okazją do wydania ostatniej publikacji było stulecie wybuchu powstań śląskich. ‘’Powstańcze zrywy Górnoślązaków'' to hołd oddany powstańcom i przypomnienie, że to również nasza, jastrzębska historia.

- Uczestniczka powstań, pierwsza szerocka polska nauczycielka, Waleria Herrmann, krótko przed śmiercią dostarczyła nam kilka listów i dokumentów, które posiadała jako łączniczka tutejszej grupy powstańczej

– opowiada Helena Białecka.

Posiadając też dokumenty komendanta szerockich powstańców i szereg publikacji na ten temat, małżeństwo zdecydowało się wydać książkę. To nie tylko opis wydarzeń historycznych, ale też świadectwa i wspomnienia osób, które brały w nich udział, teksty hymnów, krótkie biografie, wiersze.

- Powstania śląskie są niedoceniane, choć wielu ochotników i oficerów polskich brało w nich udział, a dzięki Górnemu Śląskowi Polska zyskała kopalnie i huty

– uważają.

Ich pomysły jeszcze się nie skończyły. W wieku 88 i 93 lat małżeństwo opracowuje sagę rodu Leona Białeckiego. Swoją historię rodzinną sięgającą XVIII wieku Helena Białecka wydała pod tytułem ‘’Górnośląska Saga Wiejska’’. Szeroczanie chcą ocalić od zapomnienia śląskie tradycje i wartości:

– Język, przywiązanie do rodziny i ziemi, etos pracy i pomnażanie dobra wspólnego dla kraju

– wymienia pisarka.

Książki Heleny i Leona Białeckich można wypożczyć w filii nr 10 Miejskiej Biblioteki Publicznej (ul. Reja 6).


Pozostałe aktualności

Wszystkie aktualności