Po nieudanym początku, gdy dwa pierwsze mecze ćwierćfinałowej rywalizacji zakończyły się porażkami hokeistów JKH GKS-u Jastrzębie z KH Energą Toruń, teraz to jastrzębianie znajdują się na prowadzeniu. Hokeiści z Jastrzębia-Zdroju wysunęli się na nie wygrywając trzy kolejne spotkania.
Zespół trenera Roberta Kalabera najpierw dwukrotnie pokonał torunian na Tor-Torze w Toruniu - kolejno 2:1 (po dogrywce) oraz 1:0 - a później już na Jastorze wygrał z Energą 3:2. O wygranej JKH zdecydowały bramki strzelane w samych końcówkach. Tak, że rywale nie byli w stanie już na nie odpowiedzieć. A przynajmniej nie w tej tercji.
Jastrzębianie wysunęli się na prowadzenie po golu Marcina Kolusza w 19. minucie gry. W drugiej tercji wyrównał Mirko Djumić. Jeszcze w tej części gry - na 20 sekund przed kończącą ją syreną - na 2:1 trafił Dominik Paś. Torunianie wyrównali w 44. minucie po golu Denissa Fjodorovsa. Decydujący okazał się gol Jakuba Izacky'ego z 58. minuty meczu.
Wynik 3:2 to zatem obecnie zarówno rezultat piątego meczu, jak i całej rywalizacji pomiędzy JKH GKS-em Jastrzębie a KH Energą Toruń. Kolejny mecz pomiędzy tymi drużynami odbędzie się jutro - 12 marca - w Toruniu.
Jeśli zwycięży w nim JKH, zapewni sobie awans do półfinału. W przypadku wygranej KH Energi, o awansie do strefy medalowej zdecyduje siódme spotkanie, które odbędzie się w Jastrzębiu.
JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń 3:2 (1:0, 1:1, 1:1)
Bramki: 1:0 Marcin Kolusz (19) 1:1 Mirko Djumić (25) 2:1 Dominik Paś (40) 2:2 Deniss Fjodorovs (44) 3:2 Jakub Izacky (58)
JKH: Lacković - MacEachern, Wajda, Urbanowicz, Paś, Rajamaki - Viinikainen, Bagin, Spirko, Starzyński, Kolusz - Górny, Martiska, Izacky, Arrak, Ford - Hamilton, Kameneu, Zając, Kiełbicki, Ł. Nalewajka.