JKH GKS Jastrzębie przeżywa początek sezonu, jakiego nie spodziewali się nawet najwięksi optymiści. Po sensacyjnych zwycięstwach nad mistrzem i wicemistrzem, podopieczni Rafała Bernackiego poszli za ciosem i w Oświęcimiu pokonali dotąd niepokonaną Unię Roberta Kalabera. Co więcej – uczynili to na terenie rywala, w meczu, który od początku zapowiadał się na hit pierwszej rundy Tauron Hokej Ligi.
Spotkanie przy Chemików w Oświęcimiu miało dramaturgię godną meczu „na szczycie”. Unia dominowała w pierwszej tercji, ale fenomenalna forma Karolusa Kaarlehto sprawiała, że gospodarze nie mogli znaleźć sposobu na przełamanie jastrzębskiej defensywy. W końcówce drugiej odsłony goście przeprowadzili kontratak, który skutecznie wykończył Jakub Ślusarczyk. Choć oświęcimianie doprowadzili do wyrównania w końcówce regulaminowego czasu, to w dogrywce błysnął Fredrik Forsberg, kończąc mecz efektownym strzałem i zapewniając JKH kolejne zwycięstwo. Każda passa ma jednak swój koniec. W niedzielne popołudnie nasz zespół przegrał w Karwinie z KH Energą Toruń 3:5 (1:1, 1:2, 1:2), tym samym tracąc miano ostatniej niepokonanej drużyny Tauron Hokej Ligi.
26 września, Oświęcim, 18:00
Unia Oświęcim - JKH GKS Jastrzębie 1:2 d. (0:0, 0:1, 1:0, d. 0:1)
JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto - Alho, Bagin, Sihvonen, Berzins, Forsberg - Bezuska, Onak Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk - Charvat, Adamek, R. Nalewajka, Stolarski, Ł. Nalewajka - Wojciechowski, Moś, Zając, Osiadły, Laszkiewicz
28 września, Karwina, 16:00
JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń 3:5 (1:1, 1:2, 1:2)
JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto - Alho, Bagin, Sihvonen, Berzins, Forsberg - Bezuska, Onak, Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk - Charvat, Adamek, R. Nalewajka, Stolarski, Ł. Nalewajka - Wojciechowski, Zając, Moś, Laszkiewicz.
Pierwszy sparing Jastrzębskiego Węgla dla rywali z Bełchatowa.
Po zaciętym i pełnym emocji meczu sparingowym siatkarze Jastrzębskiego Węgla musieli uznać wyższość PGE GiEK Skry Bełchatów. W piątkowym spotkaniu, które otworzyło cykl przygotowań do nowego sezonu, goście zwyciężyli 3:1.
Jastrzębianie przystąpili do meczu w osłabionym składzie – zabrakło Benjamina Toniuttiego, Antona Brehme i Mirana Kujundžicia. Trener Andrzej Kowal nie mógł również skorzystać z usług libero Maksymiliana Graniecznego, który na dopiero co zakończonych Mistrzostwa Świata na Filipinach zdobył brązowy medal z kadrą Nicoli Grbicia.
Mimo braków kadrowych gospodarze stawili twardy opór. Pierwszą partię wygrali bełchatowianie 25:23, ale w drugiej to Jastrzębski Węgiel doprowadził do remisu w setach, triumfując 27:25. Trzeci set był najbardziej emocjonujący – od prowadzenia Skry 6:1, przez wyrównanie 17:17, aż po końcówkę, którą rozstrzygnęli rywale 29:27. W czwartej odsłonie na parkiecie pojawili się zmiennicy obu drużyn. Choć gospodarze walczyli do końca, ponownie minimalnie lepsi okazali się goście (25:23).
Spotkanie obejrzała spora grupa kibiców zgromadzonych w jastrzębskiej hali, którzy mieli okazję zobaczyć debiut nowych zawodników i pierwsze przetarcie drużyny w przedsezonowych testach.
26 września, Jastrzębie-Zdrój
JSW Jastrzębski Węgiel – PGE GiEK Skra Bełchatów 1:3 (23:25, 27:25, 27:29, 23:25)
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Tuaniga, Usowicz, Zaleszczyk, Szerszeń, Gierżot, Jurczyk (libero) oraz Kufka, Lorenc, Staszewski
W ramach 10. kolejki piłkarskiej Betclic 2. Ligi GKS Jastrzębie przegrał przy Harcerskiej z Resovią Rzeszów 1:2. Bramkę dla naszej drużyny strzelił z rzutu karnego Bartosz Baranowicz.
28 września, Jastrzębie-Zdrój, godz. 15:00
GKS Jastrzębie - Resovia Rzeszów 1:2 (0:0)
- 0:1 - Kornel Rębisz 70’
- 1:1 - Bartosz Baranowicz (rzut karny) 87’
- 1:2 - Jordan Jakub Jokel 90’
GKS Jastrzębie: 1. Mikołaj Molga - 5. Kamil Bednorz, 4. Szymon Maszkowski, 9. Szymon Matysek (84, 7. Jakub Siga), 11. Oliwier Jakuć (84, 2. Jerzy Tomal), 13. Bartosz Zieliński, 14. Kacper Gościniarek, 15. Wiktor Gromek (71, 17.Kamil Koczy), 16. Szymon Mroczko, 22. Bartosz Baranowicz, 23. Marcel Bykowski (65, 18. Igor Kąkolewski)