Dla mieszkańca

Mistrz olimpijski spotkał się z mieszkańcami Jastrzębia

Nie zabrakło wspomnień, anegdot i inspirujących historii – tak wyglądał wieczór z Władysławem Kozakiewiczem, złotym medalistą olimpijskim w skoku o tyczce.

Publiczność w Domu Zdrojowym dopisała, a sala szybko się wypełniła. Władysław Kozakiewicz dzielił się wspomnieniami ze swojej kariery, mówił o kulisach olimpijskich startów. Nie zabrakło też wspomnień o słynnym geście, który wykonał podczas igrzysk olimpijskich w Moskwie. Kozakiewicz przyznał, że ten moment stał się symbolem sprzeciwu wobec presji politycznej, a jednocześnie wpłynął na jego dalsze życie zawodowe i publiczne – gest ten do dziś budzi emocje i pozostaje jego znakiem rozpoznawczym.

Nasze miasto od lat kojarzy się z wielkimi sportowymi emocjami. To tutaj wiele dyscyplin m.in.: siatkówka, hokej, boks czy judo mają swoich bohaterów, a sukcesy lokalnych drużyn i zawodników przyciągają uwagę całego kraju. Spotkanie z Kozakiewiczem idealnie wpisało się w ten sportowy charakter miasta.

Ciekawostką jest fakt, że sportowiec pochodzi z Solecznik na Litwie – jednego z miast partnerskich Jastrzębia-Zdroju. W 1957 roku jego rodzina opuściła ziemie litewskie wchodzące w skład ówczesnego Związku Radzieckiego i osiedliła się w ramach repatriacji w Polsce, w Gdyni. Pochodzenie wpłynęło negatywnie na postrzeganie rodziny Kozakiewiczów w nowym miejscu. Dlatego jak wspominał Kozakiewicz, sport pomógł mu stać się pewnym siebie, wartościowym człowiekiem, również w oczach innych.

Mistrz olimpijski podczas spotkania podkreślał również swoje oddanie sportowi:

Byłem zawodnikiem na sto procent. Nigdy nie opuściłem żadnego treningu, a przez dziewięć lat byłem najlepszym tyczkarzem na świecie – mówił z dumą.

Wśród licznych wspomnień pojawiły się także te lżejsze – Kozakiewicz z humorem opowiadał o trudach i zabawnych sytuacjach związanych z przewożeniem tyczek różnymi środkami transportu, na zawody odbywające się w najdalszych częściach świata.

Więcej o życiu i karierze mistrza olimpijskiego można przeczytać w jego książce „Nie mówcie mi, jak mam żyć” – to szczera i inspirująca lektura, polecana zwłaszcza osobom interesującym się sportem oraz losami Polski w minionych dekadach.


Pozostałe aktualności

Wszystkie aktualności