Zawodnicy – niczym filmowy Forrest Gump – symbolicznie przemierzą drogę z Władysławowa do Zakopanego. Aby zaliczyć tę trasę, nie trzeba jednak oddalać się od domu. Kilometry rejestrowane są w systemie i automatycznie nanoszone na wirtualną mapę Polski. Do wyzwania organizowanego przez jastrzębski Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji może dołączyć każdy.
– To fantastyczna motywacja do tego, żeby się ruszyć.W ramach akcji biegniemy przez cały kraj – do pokonania jest 1000 kilometrów, aż na Kasprowy Wierch. Przykładowo: wybiegłam wczoraj z domu, czyli na naszej mapie z Władysławowa, zrobiłam 10 kilometrów i bardzo możliwe, że w ramach wyzwania jestem już w Gdańsku. To świetna motywacja, zwłaszcza, jeśli biega się ze znajomymi i porównuje się wyniki. Wychodzisz na trening z myślą, że zrobisz 8 kilometrów, ale masz taki doping, że robisz 15. Ja jutro, jak dam radę, będę w Tczewie
– tłumaczy Agnieszka Badach z Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
W tej chwili w wyzwaniu uczestniczy już prawie 400 osób z ponad 100 miejscowości – nie tylko z Polski, ale i z zagranicy.
– To niesamowite, że nie trzeba wcale być w Polsce, by pobiec z Władysławowa do Zakopca. Można to zrobić nawet z Nowego Jorku! Wyzwanie jest bardzo uniwersalne. Może je podjąć zarówno amator, jak i wprawiony biegacz. Zawodnik, który w tej chwili prowadzi w naszych statystykach, przebiegł już 817 kilometrów, ale rejestrują się również dzieci czy starsze panie, po 70-tce. Właściwie nawet nie trzeba biec. Każdy policzalny kilometr: spacer z psem, z wózkiem, trasa w górach można zarejestrować w naszym systemie
– podkreśla Agnieszka Badach.
Co ciekawe, w wyzwaniu można wziąć udział również jako drużyna (w tej kategorii prym wiedzie obecnie jastrzębska grupa Kobiety na 5+), organizowany jest również Turniej Miast, w którym prowadzą mieszkańcy naszego miasta.
– Dodatkową motywacją może być piękny medal z wizerunkiem morza i gór – bo przecież biegniemy z Władysławowa w góry
– zaznacza Agnieszka Badach.
Medal wraz z opaską oraz imiennym certyfikatem (do samodzielnego wydruku) otrzyma każdy, nawet ten, kto nie przebiegnie 1000 kilometrów. Wystarczy pokonać sto.
– Warto jednak zawalczyć o przebiegnięcie tysiąca kilometrów. To może być niezwykła przygoda. Dodatkowo, na pierwsze 150 osób, którym się to uda, czekają specjalne koszulki finiszera
– dodaje Agnieszka Badach.
Aby wziąć udział w wyzwaniu, trzeba zarejestrować się na stronie zawodów i wykupić pakiet startowy. Następnie poszczególne wyniki należy wprowadzać na stronę w formie plików GPX lub opisanych zdjęć. Na przebycie 1000 kilometrów mamy czas do 21.12.2021
– Razem możemy pokonać tysiące kilometrów! Nie idź sam – „Run Forrest” to zabawa, motywacja, zdrowie, piękny medal i niebywała satysfakcja z wykonania zadania
– zachęca Agnieszka Badach.
Więcej informacji na stronie organizatora.