Dla mieszkańca

Półfinał numer dwanaście

W poniedziałkowy wieczór hokeiści JKH GKS Jastrzębie po raz dwunasty w historii zagrają w półfinale Pucharu Polski. Dla naszego zespołu sam udział w tym turnieju jest wielkim sukcesem.

Hokeista JKH GKS Jastrzębie wjeżdzający na lodowisko podczas prezentacji drużyny

Po raz trzeci przyjdzie nam na tym etapie walczyć z Unią Oświęcim, która będzie faworytem pojedynku. ''Oni muszą, my możemy'' - z takim mottem ruszamy do Krynicy i... niech ten brak presji będzie największym atutem naszego zespołu! Do boju Panowie!

Nasz klub zdążył już napisać piękną kartę w annałach Pucharu Polski jako jego wielokrotny zdobywca. Mało tego - jastrzębianie na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat są niemal ''etatowymi'' uczestnikami turniejów z udziałem czołowej czwórki ekstraligi. O ile jednak w ubiegłych latach uważalibyśmy ewentualny brak naszej drużyny wśród półfinalistów za powód do niedosytu, o tyle przed sezonem 2025/26 z oczywistych względów mało kto widział ekipę Rafała Bernackiego w tym elitarnym gronie. Sam szkoleniowiec przyznał zresztą, iż... również był w tej kwestii sceptykiem.

Tymczasem dwie kapitalnie rozegrane pierwsze rundy oraz problemy ''pewniaków'' z formą otworzyły JKH GKS Jastrzębie drogę do dwunastego w dziejach półfinału. Po raz pierwszy zagraliśmy na tym etapie w 2009 roku i aktualnie możemy pochwalić się bilansem sześciu wygranych (i zarazem awansów do finału) przy pięciu porażkach. Co ciekawe, nasi hokeiści na przestrzeni ostatnich siedmiu lat - jeśli już wystąpili na tym szczeblu - to... wygrywali! Co więcej, przed rokiem nasza drużyna po kapitalnym meczu odprawiła... Unię Oświęcim, ale rzecz jasna wiele zmieniło się na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy. Tym razem Roberta Kalabera zobaczymy w drugim z boksów, podobnie jak strzelca jednego z goli w tamtym meczu - Martina Kasperlika. Dodajmy, że nie był to pierwszy półfinałowy bój z Unią, jednak tego premierowego z 2011 roku z Sanoka zapewne nie pamięta połowa naszej młodej drużyny.

Z kronikarskiego obowiązku trzeba wspomnieć, iż w tym sezonie z Unią Oświęcim zagraliśmy trzykrotnie w ekstralidze. Po dwóch niespodziewanych zwycięstwach (2:1 po dogrywce na wyjeździe oraz 2:0 w Karwinie) faworyt odgryzł się miesiąc temu na Zimnim Stadionie (1:6), ale tego ostatniego starcia pamiętać nie chcemy. Warto bowiem wiedzieć, iż Puchar Polski to zawsze nowe rozdanie, a historia nauczyła nas już, że w tym turnieju naprawdę wszystko jest możliwe.

Zwycięzca półfinałowego starcia między JKH GKS Jastrzębie a Unią Oświęcim zagra we wtorek w finale z Zagłębiem Sosnowiec, które w niedzielę pokonało GKS Katowice.

tekst i foto: www.jkh.pl


Pozostałe aktualności

Wszystkie aktualności