Mimo to nie zabrakło miłośników jednośladów, którzy postanowili skorzystać z szeregu atrakcji, jakie zaproponowali organizatorzy na całej długości jednej z ciekawszych tras rowerowych w okolicy. Każde z miast biorących udział w Festiwalu Żelaznego Szlaku Rowerowego czyli Godów, Jastrzębie-Zdrój, Piotrowice k. Karwiny, Zebrzydowice oraz Karwina zapewniało dla przyjezdnych stanowiska, na których mimo deszczu, wiele się działo.
Jastrzębska ekipa czekała na rowerzystów przy Zielonym Moście. To właśnie tutaj zdobywać można było pieczątki do gry terenowej, w której nagrodami były unikatowe koszulki. Sobota była okazją do spróbowania swoich sił na torze rowerowym – tyle że pokonać go trzeba było na dziecięcych rowerkach. Uczestnicy Festiwalu mieli możliwość zaczerpnięcia oddechu przy warsztatach plastycznych oraz dowiedzieć się więcej o tym, jak dbać o swój rower. Ciekawą atrakcją, z której skorzystało wielu rowerzystów, był Fruit Bike czyli blender rowerowy. Chwila wysiłku i pyszne, autorskie koktajle były gotowe.
Niedziela czekała na tych najwytrwalszych. Zielony Most był okazją do schowania się przed deszczem pod dachem rowerowej rikszy, ale także przy stoisku do odnawiania starych rowerów, gdzie starszym i młodszym inwencji nie brakowało. Na zgłodniałych czekały jedyne w swoim rodzaju żelazne kanapki, czyli klapsznity.
Podsumowując, mimo że pogoda nie była zbyt łaskawa, to nie odstraszyło to fanów Żelaznego Szlaku Rowerowego, a moc atrakcji zapewniona przez organizatorów wynagrodziła niesprzyjające warunki pogodowe.